Bardo
Siedzisz wreszcie w samolocie i czekasz na długą podróż w nieznane.
Skończyłaś wszystkie prace związane z nową książką.
W końcu dostałem jasną diagnozę.
Są w życiu piękne momenty, gdy stare się skończyło, a nowe jeszcze nie zaczęło. Ogromne zmęczenie miesza się z ulgą, spokojna ekscytacja pojawi się dopiero, gdy spojrzenie znowu nabierze ostrości. Nie masz już nic do zrobienia i nikt niczego już od ciebie nie oczekuje. Czas oczywiście za chwilę znowu się rozpędzi, ale teraz stanął i wszystko znieruchomiało. Upuszczony długopis zawisnął w powietrzu, a zastygły linoskoczek nie wierzy w to, co się stało.
Najważniejsze i najpiękniejsze rzeczy dzieją się pomiędzy, w oczekiwaniu na następne słowo, kolejny ruch i tęsknotę, która rodzi się w pustce.
małe światy
